Zaproszenia Ślubne

Ślub to jeden z najważniejszych dni w życiu każdego człowieka – sama jeszcze dobrze nie ochłonęłam po własnym ślubie i nie przyzwyczaiłam się do myśli, że jestem żoną Ernesta :)

Spośród ogromu zadań i obowiązków do tej niezwykłej uroczystości, ważny jest także wybór zaproszeń ślubnych. Dlatego dzisiaj post na temat takich zaproszeń :) Myśląc o zaproszeniach ślubnych widzę całościowy styl i charakter tej uroczystości, czyli: winiety, etykiety na alkohol, podziękowania dla gości, księga gości, elementy dekoracyjne itp.

Zaproszenia ślubne to nie tylko praktyczne rozwiązanie informujące gości o dacie i miejscu ślubu, ale i element, który w sposób szczególny przybliża i podkreśla styl samego wesela. Uwielbiam, gdy zaproszenia i cała reszta są spójne, odzwierciedlające charakter pary biorącej ślub. Dlatego też uważam, że zaproszenia powinny być oryginalne i indywidualne.

Przygotowując się do własnej uroczystości postanowiłam sama zadbać o styl, dekorację sali, stołów oraz papeterię ślubną i stworzyć coś dla nas. W związku z tym przeglądnęłam wiele stron i blogów zagranicznych, zalazłam również kilka niesamowicie ciekawych polskich blogów :) Szczególnie polecam Brielle, Pretty Wedding, 100 Layer cakezThe Wedding Chicks, tego typu strony, blogi zachwyciły mnie niezwykłą świeżością i oryginalnością w realizacjach. Zakochałam się w tej lekkości i elegancji, jak również w stylu który się nie narzuca i nie jest kiczowatą taniochą…

Poniżej kilka moich realizacji w tej tematyce. Nazbierało mi się ich trochę więc Was nimi pomęczę w kilku kolejnych postach :) Na początek „zestawik” z naszej uroczystości, oraz zaproszenie dla Marty i Wiktora – oba w romantycznym stylu. Swoją drogą przy okazji tego postu powróciły ciepłe wspomnienia…

Nasze zaproszenie i cała reszta

Zaproszenie dla Marty i Wiktora

Druga wersja zaproszenia dla Marty i Wiktora

A tu kilka migawek z wykorzystaniem tych elementów

Małe domki

Domki – zawieszki do kluczy dla bliskich mi osób. Jak dobrze, że i te małe rzeczy również potrafią sprawić komuś radość :) Pozdrawiam!

 

Tagi:

Link

Kuchnia skończona

Nadeszła niedziela i nareszcie mogę odpocząć po kilku dniach pracy nad kuchnią, tym bardziej, że została skończona :) Co prawda pozostało kilka szczegółów – dodatków, jednak w kuchni panuje już ład i porządek, z czego jestem bardzo zadowolona. W poprzednim poście umieściłam fotografie z kuchni przed przeróbką, a w tym pojawi się wyłącznie odświeżona, w nastroju wiosennym kuchnia. Pracy trochę było, jak na „małą przeróbkę”…

Meble pomalowałam w podobny sposób co szafę. Do pomalowania ich użyłam farb akrylowych: Dulux – Pastelowa orchidea oraz Dekoral – Caffe latte. Blaty również potrzebowały renowacji – dzięki temu, że są one drewniane  mogłam sobie pozwolić na ich wyczyszczenie ze starego lakieru  i pokrycie  bezbarwną pastą woskowąSyntilor (na ciepło). Zamontowałam również nowe uchwyty i wymieniłam żółte szkło w drzwiczkach na bawełniane zasłonki. Dodatkowo, zmieniłam kolor ścian i położyłam jasne kafelki. Na koniec zasłonki w oknach, mojej  roboty oraz kilka dodatków, które sprawiły, że kuchnia stała się wręcz do niepoznania :) Mam nadzieję, że i Wam „nowa kuchnia” przypadnie do gustu:)

Teraz  oczekuję lepszej pogody, bardziej sprzyjającej wystawkom staroci, ponieważ muszę znaleźć stół, który będzie pasował do stylu kuchni i do krzeseł, które już posiadam (swoją drogą również wyszukanych na starociach).

No i najważniejsze! Od jutra mogę zabrać się do realizacji kilku pomysłów, które już kipią i pączkują mi w głowie.

Zmęczona i jakże zadowolona z pracy, życzę Wam udanej niedzieli!

Anita się nudzi i jej Candy

Kolejne Candy, tym razem u Anity co się nudzi :) Gratuluję i zazdroszczę Anicie tych obserwujących i odwiedzających.

Zakupy :)

Żeby nie cierpieć długo nad stratą ukochanego imbryka, o którym wspomniałam w poprzednim poście, postanowiłam zakupić coś w jego zastępstwo. Dlatego też chętnie znalazłam czas na drobne zakupy w IKEA, gdzie udało mi się znaleźć kilka ładnych dodatków do „nowej kuchni”.  Wyszukałam między innymi bardzo ładny biały dzbanek, większy od straconego i w sumie w fajnej cenie. Znalazłam również śliczne duże filiżanki (na dużą herbatkę) oraz kremowe ściereczki z haftem krzyżykowym, które są po prostu piękne!

Zakupy potrafią być czasem naprawdę inspirujące :) Już nie mogę się doczekać, końca robót w kuchni, bo zaraz po niej zabieram się do „krawieckiego” szaleństwa i wielu innych! Tym czasem fota z rozbiórki i oczystki kuchni, jeszcze do wczoraj wiele się w niej działo!

 

Tagi:

Link