Paczka z Niemiec

Dzisiaj troszeczkę mniej kreatywnie i twórczo, choć niewątpliwie pięknie! Wczoraj dostałam paczuszkę pełną piękności od szwagierki z Niemiec. Z niecierpliwością i zachwytem rozpakowywałam od Niej podarunki :) Przeglądając to co znajdowało się w środku wątpiłam, czy aby na pewno te wszystkie cudeńka są dla mnie ;) Dziękuję Ci Kochana!

 

Przepiękny Koń na biegunach, szczerze mówiąc nie spodziewałam się, że jest tak duży – super! Już wdzięcznie zdobi komodę :)

Ramki na zdjęcia. Dwie tego typu wiszą u nas na ścianie, jednak odrobinę przeze mnie przerobione – z przyjemnością znajdę i tym miejsce na ścianie

Urocza konewka, gdy na balkonie zakwitną roślinki, będzie miała co podlewać

No i kilka ślicznych drobiazgów…

Stolik

Uff, udało mi się zasiąść choć na chwile do komputera i coś dla Was naskrobać. Wpadłam dziś w trans porządkowania i wyrzucania, który w przeciwieństwie do męża uwielbiam! Takie akcje, działają na mnie niesamowicie oczyszczająco :)

Dzisiaj trochę meblowej przeróbki. Sosnowy stolik kawowy był jedyną rzeczą, która jeszcze nie pasowała do istniejącego już charakteru pokoju dziennego :) Błyskawiczna praca z farbą, bejcą oraz papierem ściernym, dała naprawdę zadowalający efekt. Nogi pomalowałam białą akrylową farbą do drewna, następnie delikatnie przetarłam je papierem ściernym. Żeby nie było za biało i za mdło w pokoju, blat zabejcowałam pięknym jasnym brązem (kolor Teak  firmy Sopur).

Nawet Williamowi stolik bardzo przypadł do gustu – po uprzątnięciu bałaganu po malowaniu, kociak natychmiast wskoczył na niego by uciąć sobie drzemkę :)  Przepraszam, że brakuje zdjęcia stolika przed malowaniem, ale po prostu o tym zapomniałam :/

Kartki Wielkanocne

Witam,
no nareszcie udało mi się stworzyć kilka kartek Świątecznych, od dobrych kilku dni walczyłam z brakiem weny w tym temacie. Przyznam się szczerze, że nie bardzo lubię świąt Wielkiej Nocy, wprawiają one mnie zwykle w zły nastrój.. nie wiem dlaczego?! Kartki same w sobie nie wyszły źle (biorąc pod uwagę brak pomysłu na nie). Charakter kartek jest raczej minimalistyczny, świeży i spokojny – bardziej wiosenny niż świąteczny? Dobrze, że pojawił się zając oraz mały kurczak, dzięki nim mam pewność, że to kartki świąteczne ;) Mam nadzieję, że adresatom się spodobają. Ciekawa jestem co Wy o nich sądzicie?

Popołudniowe loty

Po obiadku, trochę dziubaniny i ptaszek zamieszkał w gniazdku na oknie. Przywołuję wiosnę jak tylko się da – zobaczymy czy skutecznie?! Tym samym, na chwile „odleciałam” od codziennych spraw :)

Pierwsze wiosenno-świąteczne akcenty

Trochę w wiosennym, trochę w świątecznym już nastroju – parka króliczków. Czysta, złamana biel może nie koniecznie kojarzy się z wiosną i Wielkanocą, ale czy wszystko w tym czasie musi być jaskrawe i pstrokate? Chyba te słodkie króliczki niebawem zostaną obdarowane potomstwem :) tak przyjemnie się je szyło…