Wizytówki dla Galerii Kwiatów

Ostatnio miałam przyjemność zrealizowania wizytówek dla niesamowicie inspirującej kwiaciarni Galerii Kwiatów. Cieszę się, że coraz więcej jest ludzi, którym zależy na oryginalnym wizerunku i na indywidualności. Zaprojektowanie i wykonanie trójwarstwowych wizytówek w nietypowym kształcie sprawiły mi wiele przyjemności i zadowolenia, tym bardziej, że specyfika działalności pozwoliła na odrobinę charakterystycznej dekoracyjności :)

Mankamentem i szczególnością jednocześnie tego zlecenia była ilość (1000 sztuk). Każda wizytówka składała się z trzech części: przodu, brązowej bazy i tyłu z informacjami kontaktowymi.Przy takich zleceniach niesamowicie bezcenna jest pomoc mojego Ernesta, który z ogromną cierpliwością kleił kartoniki :)

Przy okazji, polecam odwiedzenie sklepików Pani Kariny (Głogowian oczywiście:)) A całą resztę gorąco pozdrawiam i życzę udanego wtorku :D

 

Lampiony Belldeco

Witajcie!
Szukając oświetlenia sufitowego do przedpokoju miałam pewne wymagania i wyobrażenia całości, dlatego chciałam czegoś ciekawego i pasującego do tworzonego przeze mnie klimatu mieszkania. Jednak bardzo szybko zdałam sobie sprawę, że właściwie to ciężko będzie mi coś znaleźć interesującego. Kurcze, tyle wzorów i modeli lamp ale wszystko robione na „jedno kopyto”, z kolei to co ciekawsze to obrzydliwie drogie, a ja potrzebowałam trzech punktów świetlnych :/ W trakcie przegrzebywania e-sklepów i Allegro zauważyłam, że o wiele więcej ciekawych i stylowych lamp jest przeznaczonych do ogrodu, dlatego poważnie zastanawiałam się nad wykorzystaniem takich lamp w przedpokoju. W porę zainspirowana klatkami dla ptaszków i przepięknych lampionów wymyśliłam własny sposób na oświetlenie…

Łazienkowy regał

Żeby idea i zamysł prowadzenia bloga nie znikł w gęstym kurzu, który niestety przykrył przez ostatnie tygodnie blog, na wstępie składam sprawozdanie z naszego remontu i wielkie przeprosiny dla tych, którzy bezskutecznie przez wiele dni próbowali natknąć się na nowy wpis :)

Po kilku tygodniach naszej pracy, możemy uznać, że to co największe i to co najbardziej pracochłonne zostało zakończone. Prawdę mówiąc już dawno skończyliśmy ten etap, jednak jakoś nie miałam czasu i weny by przysiąść i zostawić coś w tym temacie na blogu. Cały remont ciągnął się i ciągnął, tym bardziej, że wszystkie prace wykonywaliśmy sami. Dodatkowo zleceń, nowych projektów i rękodzielniczych zamówień było naprawdę wiele, dlatego przypuszczalny czas remontu zdecydowanie się wydłużył i odrobinę nas przerósł:) Teraz jak już doprowadziliśmy mieszkanie do stanu używalności i czystości, możemy zająć się grzebaniną w wykończeniach i naszych projektach tak na spokojnie…

Dzisiaj trochę łazienki i obiecanej już wcześniej szafeczki:) Podobnie jak w większości Polskich mieszkań, mała ciemna klitka, niewiele daje możliwości na popisy wnętrzarskie i dekoratorskie. Dlatego dla utrzymania porządku i schludnego wyglądu wymyśliłam regalik, który okazał się bardzo estetyczny, łatwy w wykonaniu i co najważniejsze nie drogi! Niemal wszystkie potrzebne materiały zdobyłam w Castoramie, dzięki czemu w zaledwie jedno popołudnie w naszej łazience zapanował przyjemny ład i porządek. Sosnowe elementy regału pomalowałam farbą (biała matowa szybkoschnąca akrylowa do drewna). Gotowy regał uzupełniłam o koszyki, w tym wypadku wykorzystałam stare bordowe koszyczki, które kilkukrotnie przemalowałam tą samą farbą co regał. Z poszwy zakupionej w Lumpku uszyłam nowe wkłady z kokardką do koszyczków.

Tagi: ,

Link