Senny Ludwik w sypialni

Poznajcie mój kolejny przeróbczo – renowacyjny nabytek, tym razem w sypialni, łóżko – Senny Ludwik :) Choć nazwa brzmi bardziej męsko, to uważam, że posiada cechy zdecydowanie bardziej kobiece, być może powinnam nazwać je Senną Ludwiczką…

Zauroczona Francuskim Shabby marzyłam o pięknej, nostalgicznej sypialni, w której obowiązkowe było by łóżko w stylu ludwikowym, najlepiej z dodatkiem ukochanego przeze mnie lnu:) Po długich poszukiwaniach i oczekiwaniach, wielu problemach z transportem oraz pracy nad nowym wyglądem doczekaliśmy się wymarzonego Ludwika. Do pełni szczęście brakowało jeszcze nowego odświeżonego wizerunku, dlatego też, jak zwykle poszła w ruch szlifierka, papier ścierny, odrobina farby i już sprawdzony (na uszakach) sprzęt tapicerski wraz z lnem.

Po przeróbce i stylizacji, łóżko czaruje swym urokiem nie tylko mnie i męża!  Kto wie, być może Wam również wpadnie w oko ;)

W ostatnim czasie zdarza nam się słyszeć od przyjaciół i znajomych, że już nie wiedzą co jest kupione a co zrobione… Według nich, każdy mebel, przedmiot znajdujący się w domu został przerobiony lub stworzony przez nas od podstaw. Faktycznie, rzadko kiedy rzeczy, które trafiają do naszego domu pozostają w swojej pierwotnej formie (również meble). Jenak na dowód tego, że w naszym domu znajdują się elementy nowe i nietknięte przeze mnie są choćby stoliczki w sypialni. Szczerze mówiąc przymierzaliśmy się do zrobienia podobnych, jednak uznaliśmy, że choćbyśmy nie wiadomo jak się starali nie uzyskalibyśmy takiego efektu, bo są one po prostu zrobione lekko „niedbale” dzięki czemu są tak urocze…

Dość tego rozpisywania się!  Tak na koniec, życzę wszystkim udanego wieczoru :)